Maksio

MAM DOM ! 

 Maksio mało że chory, stale coś się dzieje to na to wszystko dostał chyba z wiatrówki. Maksio przebywa na wsi gdzie sobie chodzi na spacery przy lesie,w dodatku jest tak ufny, że do każdego lgnie i tak mu ktoś zaplacił.

Cudne wieści naprawdę widać olbrzymie zmiany na Maksie, terapia działa, wychodzimy z antybiotyku żeby nie obciażać organizmu. Przestało się paprać i zapach skóry jest zdecydowanie przyjemniejszy  terapie dalej kontynuujemy, ale z mniejszym natężeniem , amitrazy i środków przeciwzapalnych, jeszcze kąpiele w szamponie. Tabletki z biotyna i widaćm że jest lepiej.

Maksio przebywa w domu tymczasowym.